Druga co do wielkości masowa zagłada gatunków na naszej planecie, która miała miejsce 440 milionów lat temu, mogła być spowodowana zabójczą dawką promieniowania ultrafioletowego, które dotarło do jej powierzchni.
Wymarcie 2/3 liczby gatunków w okresie Ordowiku obecnie tłumaczone jest gwałtownym ochłodzeniem się klimatu Ziemi i erą zlodowacenia trwającą pół miliona lat. Badania geologiczne wskazują, że wcześniejszy klimat był bardzo ciepły, musiał zatem istnieć powód nadejścia zimna. Na ostatnim zjeździe American Astronomical Society Naukowcy z University of Kansas przedstawili hipotezę, jak do tego mogło dojść.
Źródłem wszystkich zmian był według nich wybuch supernowej w odległości 10 000 lat świetlnych od Ziemi. Będące jego następstwem silne uderzenie promieni gamma w ziemską atmosferę skończyło się zniszczeniem warstwy ozonowej i pokrycie Ziemi brązowym smogiem. Zniknięcie ochronnej warstwy
|